Posty z tagiem na skróty:

Na skróty. Wrzesień 2019

Na skróty. Wrzesień 2019

Co z tego, że jakoś same cienkie książki wpadały mi w ręce we wrześniu? Od dawna czytanie tak mi nie szło. Przeczytałam jedenaście książek i o wszystkich na pewno w tym poście nie napiszę, bo, znając mnie, zeszłoby mi do listopada.Wielka Sophy, Georgette HeyerJeśli lubicie Jane Austen, zdążyliście już przeczytać wszystkie jej książki i czasem żałujecie, że nie ma ich więcej, to Georgette Heyer może okazać się całkiem przyzwoitym substytutem. Pani pisała swoje historyczne romanse (tak, tak…

Czytaj dalej

Na skróty. Sierpień 2019

Na skróty. Sierpień 2019

Dzień dobry, dzień dobry, dzisiaj głównie moje plażowo-autokarowo-pociągowe lektury. Tematyka zróżnicowana, ale wszystkie lekkie, chyba tak przystało na wakacyjne czytanie ;)Żmijowisko, Wojciech ChmielarzJa się tak średnio lubię z kryminałami. Szczególnie z takimi „klasycznymi” – takimi, w których chodzi głównie o to, by czytelnika zaskoczyło, kto jest zabójcą. Mam wrażenie, że po przeczytaniu wystarczającej liczby kryminałów, zabawa nie jest już taka dobra – nawet, jeśli nie odgadnę tożsamości…

Czytaj dalej

Na skróty. Kwiecień, maj 2019

Na skróty. Kwiecień, maj 2019

Nic, nic ostatnio nie pisałam. Mogłoby się wydawać, że skoro nic nie piszę, to z pewnością nie jest mi potrzebna migracja bloga... A gdzie tam, na to akurat znalazłam czas. Jeszcze się to wszystko trochę ogarniam, jeszcze Google ogarnia, że jestem tutaj (głupi Blogger nie pozwala zrobić ludzkiego przekierowania :<), ale jest dobrze! A dzisiaj przychodzę z książkami z dwóch ostatnich miesięcy. Zebrało się ich trochę za dużo, dlatego dzisiaj tylko o niektórych z nich:The Winter of the Witch…

Czytaj dalej

Na skróty. Marzec 2019

Na skróty. Marzec 2019

Napisałam w marcu aż trzy posty na blogu, co jak na mnie nie wyjątkowo dobrym wynikiem. Zaczynam podejrzewać, że sabotuję w ten sposób moją magisterkę, znajdując sobie po prostu coś innego do pisania... Jeśli tak jest i nic się nie zmieni, to możecie się spodziewać, że w następnych miesiącach będę tu wyjątkowo aktywna :D Pozłacane wilki, Roshani ChokshiOpis brzmi dla mnie, jak coś, co mogłabym przytulić do serca. Widzicie - XIX wiek, Paryż, ale wszystko tu jest takie... bardziej magiczne. Są tu…

Czytaj dalej

Na skróty. Luty 2019

Na skróty. Luty 2019

W lutym z lekturami klasycznie - prawie sama fantastyka, jakiś tam reportaż. Ach, no i jeden bardzo słaby romans. Ale... trochę też sobie w tym miesiącu podróżowałam i widziałam w Amsterdamie, w Rijksmusem, bibliotekę jak z bajki... ;) Moc srebra, Naomi NovikNovik znowu napisała bardzo przyjemną, mądrą i klimatyczną powieść fantasy. Zupełnie nie wynika to z opisu na okładce, a Moc srebra to wielowątkowa powieść z kilkoma różnymi perspektywami. Mamy więc trzy główne linie fabularne, które są…

Czytaj dalej

Na skróty. Styczeń 2019

Na skróty. Styczeń 2019

Ja już prawie po sesji (heh, jeszcze pół roku i będzie też po studiach, czy istnieje życie po studiach?), więc już luz, tylko pracuję. Ale zaraz wolne i wyjazd, uff, potrzebuję odpoczynku i czasu na czytanie. Damsel, Elana K. ArnoldDamsel to taka dekonstrukcja baśni, ze szczególnym uwzględnieniem motywu ratowania księżniczki uwięzionej w wieży. Pomysł jest dobry, ale historia się jednak trochę dłuży, dla mnie to bardziej materiał na opowiadanie niż powieść. Po opisie i opiniach na Goodreads…

Czytaj dalej

Na skróty. Grudzień 2018

Na skróty. Grudzień 2018

Niedziela wieczorem, płaczę nad kończącym się weekendem. Tyle do roboty. Grudzień to był piękny miesiąc ze Świętami i wolnym. Styczeń to miesiąc z sesją. Ugh. Magia wskrzesza, Ilona AndrewsJuż szósty tom tasiemca jakim jest seria o Kate Daniels. To urban fantasy, dużo tu stworów powyciąganych z najróżniejszych mitologii i dużo humoru. Tym razem, uwaga, odmiana, wyjeżdżamy z Atlanty. I to do Gruzji, w poszukiwaniu antidotum na Lyc-V. To są lekkie, zabawne książki, przy których można się dobrze…

Czytaj dalej

Na skróty. Październik 2018

Na skróty. Październik 2018

Strasznie zaniedbałam ostatnio nie tylko bloga, ale też Instagrama. No nie wiem, jakoś czasu wciąż brakuje. Czytam, bo czytam, podróżowanie komunikacją miejską zdecydowanie temu sprzyja... Ale coś napisać? To jakoś ciężko. Ale patrzcie, mamy dopiero 4 listopada, a ja już publikuję drugiego posta w tym miesiącu! Wyniosłe wieże. Al-Kaida i atak na Amerykę, Lawrence WrightZaczęłam czytać w lipcu, ale nie szło mi i w końcu uznałam, że to zbyt ciężka lektura jak na wakacyjne wyjazdy. Skończyłam…

Czytaj dalej

Na skróty. Sierpień 2018

Na skróty. Sierpień 2018

W sierpniu poleżałam sobie na plaży, pozwiedzałam trochę Hiszpanii, wdrapałam się na Liliowe i Kasprowy, wysiedziałam też swoje za biurkiem w pracy... I przeczytałam kilka książek: Królowa i uzdrowiciel, Amy HarmonKrólowa i uzdrowiciel to kontynuacja Słowa i miecza, ale nie spodobała mi się tak jak poprzedniczka. Może to książka, może to ja, może to przesiadka z oryginału na tłumaczenie. Pewnie wszystko po trochu. W każdym razie historia wydała mi się jednak zbyt płaska i naiwna, za bardzo…

Czytaj dalej

Na skróty. Lipiec 2018

Na skróty. Lipiec 2018

Reanimacja bloga poszła mi świeeetnie. W dodatku znowu wyjeżdżam i z pewnością w najbliższym tygodniu nic nie napiszę. Ale jeszcze, rzutem na taśmę, podsumowanie lipca: Kirke, Madeleine MillerJak tytuł wskazuje - to opowieść o mitologicznej czarodziejce Kirke, którą pewnie kojarzymy przede wszystkim z tego, że na jej wyspę zawitał Odyseusz w drodze na Itakę. Ale Kirke jest obecna także w wielu innych mitach. Madeleine Miller nie eksperymentuje za bardzo z mitologią - po prostu łączy opowieści w…

Czytaj dalej

Na skróty. Kwiecień, maj, czerwiec 2018

Na skróty. Kwiecień, maj, czerwiec 2018

Mój blog umarł i próbuję go wskrzeszać. Wiecie, nie jestem mistrzynią w regularnym pisaniu postów. Ale z jedną rzeczą byłam przez kilka lat dość systematyczna - zawsze, wcześniej czy później, pojawiało się podsumowanie miesiąca. A teraz... Teraz zawaliłam aż dwa razy z rzędu. Nie było kwietniowego "na skróty", nie było majowego. Czerwcowe, jak widać, jest. A że w czerwcu i tak zbyt wiele nie przeczytałam (sesja mnie w tym semestrze trochę zabiła), to dzisiaj o wybranych książkach z tych…

Czytaj dalej

Na skróty. Marzec 2018

Na skróty. Marzec 2018

Och, no dajcie mi trochę więcej czasu, żebym mogła przeczytać te wszystkie książki, które na mnie czekają... Beauty, Sheri S. TepperChyba nie mam zbyt dużo do powiedzenia o Oczarowaniu Orsona Scotta Carda, które też przeczytałam w tym miesiącu i które również nawiązuje do Śpiącej królewny. Takie sobie. Beauty była jednak bardzo... interesująca. To dziwna książka. Zaczyna się jak bardzo klasyczna baśń, ale w pewnym momencie bohaterka w trakcie ucieczki z zamku trafia na ekipę filmową wyposażoną…

Czytaj dalej

Na skróty. Luty 2018

Na skróty. Luty 2018

Dzisiaj typowa ostatnio mieszanka fantastyki (głównie baśnie) i literatury faktu (głównie góry). Nie wiem, czemu ostatnio prawie nie czytam literatury pięknej... Dotknięcie pustki Joe Simpsona i Annapurna Maurice'a HerzogaTo były pierwsze górskie książki, przy których się nudziłam. Obie w tym samym miesiącu. Obie bardzo znane. Ups.Czy problemem było to, że każda z tych książek opisuje tylko jedną wyprawę i przez to jest bardzo szczegółowa? Ale to samo mogę powiedzieć przecież na przykład o…

Czytaj dalej

Na skróty. Styczeń 2018

Na skróty. Styczeń 2018

Olaboga, ile się tego w tym miesiącu nazbierało do podsumowania. Całkiem nieźle szło mi w styczniu czytanie. Blogowanie - fatalnie (nic nowego). Dlatego dzisiaj aż o sześciu książkach. Język cierni, Leigh BardugoBardugo napisała naprawdę fajny zbiór baśni umiejscowionych w świecie znanym z Griszy i Szóstki wron. Historie wyraźnie nawiązują do baśniowych motywów, a jednak nie odwołują się wprost do żadnej ze znanych nam opowieści. Nie, Bardugo opowiada na własnych zasadach, potrafi zaskoczyć…

Czytaj dalej

Na skróty. Grudzień 2017

Na skróty. Grudzień 2017

O, już tęsknię za Świętami (albo za świątecznym wolnym). Teraz? Praca, zbliżająca się sesja. Ale tak, zawsze trochę czytania. Kolej podziemna, Colson WhiteheadGłośna Kolej podziemna, która zdobyła tyle nagród.Podoba mi się koncept Whiteheada - to, żeby kolej podziemną (sieć pomocy dla czarnych niewolników w XIX w.) potraktować dosłownie. Żeby pokazać tu zupełnie po prostu podziemną kolej - taką z pociągami, wydrążonymi tunelami, stacjami. Słyszałam opinie, że Whitehead w ten sposób manipuluje…

Czytaj dalej

Na skróty. Listopad 2017

Na skróty. Listopad 2017

Hej ho! Znowu się trochę zagapiłam z podsumowaniem. Dopadło mnie choróbsko, dopadło mnie też kolokwium... A zresztą czytelniczo w listopadzie było biednie. Cztery książki, w tym jedna powtórka? Bieda, panie, bieda!Ale na szczęście to nie były złe książki. Ganbare! Warsztaty umierania, Katarzyna BoniO czym jest Ganbare? Najogólniej - o tym, jak się umiera w Japonii. Autorka wychodzi od tsunami z 2011 roku (i następującej po nim katastrofie elektrowni atomowej w Fukushimie), ale opisuje je w…

Czytaj dalej

Na skróty. Październik 2017

Na skróty. Październik 2017

Widzicie, u mnie to ostatnio albo fantastyka, albo non-fiction. Teraz zresztą też czytam dwie książki - baśniowe fantasy i reportaż. Dobra czytelnicza równowaga ;) Zaszyj oczy wilkom, Marta KrajewskaDruga część Idź i czekaj mrozów. Mam trochę zastrzeżeń do tych książek i w sumie sama nie jestem pewna, czemu tak mi się spieszyło do kontynuacji, że przeczytałam ją zaraz po premierze. Serio, to nie jest aż tak dobre. No ale czyta się je świetnie, obie części bardzo szybko pochłonęłam. Poza tym…

Czytaj dalej

Na skróty. Wrzesień 2017

Na skróty. Wrzesień 2017

Miałam fajne wakacje. Trochę pracowałam, ale też całkiem porządnie wypoczęłam. Zwiedziłam sporo miejsc. I wrzesień nawet nieźle wypadł czytelniczo. Nie wiem, czego się spodziewać po następnych miesiącach. Nie będę mieć zbyt wiele czasu, bo wracam na uczelnię (zaczynam magisterkę) i idę do nowej "poważnej" pracy. Z drugiej strony to oznacza też, że będę dużo jeździć komunikacją miejską, a czytanie zawsze na tym zyskuje ;) Asystent czarodziejki, Aleksandra JanuszVincent jest takim "nieudanym…

Czytaj dalej

Na skróty. Sierpień 2017

Na skróty. Sierpień 2017

Miałam w sierpniu zastój - czytelniczy i blogowy. Poza tym sporo podróżowałam. No i chyba pierwszy raz zdarzyło mi się, żebym nie zrobiła podsumowania miesiąca. Nie było więc lipcowego na skróty. Ale sierpniowe jest, proszę bardzo! Wildwood Dancing, Juliet MarillierJuliet Marillier to moje tegoroczne odkrycie. Już nawet myślałam, że pora odpocząć, że może trochę przedobrzyłam (Wildwood Dancing to chyba jej ósma książka, którą czytam w tym roku), ale zaczynam i okazuje się, że wcale nie, bo ja…

Czytaj dalej

Na skróty. Czerwiec 2017

Na skróty. Czerwiec 2017

Pisałam w ostatnim podsumowaniu, że zmęczyłam się fantastyką? Ha. Ha. Ha. Wynik czerwcowego meczu fantastyka - cała reszta? 5:1. Nocne czuwanie, Sarah MossTa moja jedyna niefantastyczna książka z tego miesiąca była bardzo dobra. Nocne czuwanie to świetna, wielowarstwowa powieść. Anna, główna bohaterka, próbuje pogodzić pracę nad książkę z opieką nad dziećmi. Dzieci są dość mocno absorbujące, szczególnie mały Moth, który nie chce spać w nocy. Anna jest więc niewyspana, przybita, ma dość dzieci i…

Czytaj dalej

Na skróty. Maj 2017

Na skróty. Maj 2017

Na początku maja byłam w stanie: "chcę tylko fantastykę. tylko!". No to miałam. A teraz przeszłam już do "no dobra, co za dużo, to niezdrowo" :D. Może dlatego, że sporo było w tym miesiącu książek, które na pewno nie były złe, ale jednak trochę rozczarowujące. The Bear and the Nightingale, Katherine ArdenBaśnie, rosyjski folklor i średniowieczna Rosja? Poproszę. Wiecie, myślałam, że to będzie książka dla mnie. Ale tak naprawdę - dla mnie. Nie była. Nie zrozumcie mnie źle, to jest dobra powieść…

Czytaj dalej

Na skróty. Kwiecień 2017

Na skróty. Kwiecień 2017

Nie wiem, kiedy ostatnio byłam aż tak spóźniona z podsumowaniem poprzedniego miesiąca. Trudno. Co się odwlecze, to nie uciecze ;) Child of the Prophecy i Heir to Sevenwaters, Juliet Marillier Sevenwaters - seria, w której jestem ostatnio mocno zakochana. Piękne, wciągające fantasy nawiązujące do celtyckiego folkloru. Child of the Prophecy i Heir to Sevenwaters to trzeci i czwarty tom (o pierwszym, Córce lasu, pisałam tutaj). Sevenwaters jest jak sześciotomowa seria złożona z dwóch trylogii…

Czytaj dalej

Na skróty. Marzec 2017

Na skróty. Marzec 2017

Nic, prawie nic nie napisałam w tym miesiącu! To teraz nadrabiam zaległości: Zakazane życzenie, Jessica KhouryWspominałam już tu kiedyś, że mam uraz do młodzieżówek pisanych w narracji pierwszoosobowej w czasie teraźniejszym? No. Mam, nic nie poradzę, taka książka ma przechlapane u mnie na starcie. Troszkę się przeraziłam, gdy zaczęłam czytać (powinnam to sprawdzać wcześniej!), ale Zakazane życzenie na szczęście jest napisane  bardzo barwnym, bogatym językiem i tym Khoury się ratuje. Tak…

Czytaj dalej

Na skróty. Luty 2017

Na skróty. Luty 2017

Mogę już dostać wiosnę? Ale taką prawdziwą? Proszę, proszę. Mam na imię Lucy, Elizabeth StroutMam na imię Lucy to taka powieść, która zdaje się bardzo zwyczajna, prosta, może wręcz nijaka. Ale im dłużej się ją czyta, tym więcej można w niej znaleźć, tym bardziej docenia się, jak wiele prostej mądrości przekazuje Strout tą historią. Nic się tu właściwie nie dzieje - długotrwały pobyt w szpitalu jest dla narratorki okazją, by odbudować swoją relację z matką. Bohaterka wspomina swoje dzieciństwo i…

Czytaj dalej

Na skróty. Styczeń 2017

Na skróty. Styczeń 2017

Mam wrażenie, że dawno tak nie marudziłam... No to proszę, w tym miesiącu dużo średniaków, jedna powieść, która podoba się wszystkim, a mnie wcale i jedna (tylko jedna!) naprawdę świetna książka. Inwazja na Tearling, Erika JohansenAaaa, nie wiem... Nie wiedziałam też, co tak do końca myśleć o pierwszym tomie, Królowej Tearlingu i miałam nadzieję, że po drugim wyrobię sobie jakąś opinię. Dość ciekawy jest wątek z Lily - wprowadza fabułę na nowe tory, pozwala dowiedzieć się więcej o Przeprawie…

Czytaj dalej

Na skróty. Grudzień 2016

Na skróty. Grudzień 2016

No i mamy nowy rok! Grudzień był dla mnie dobry blogowo, niezły czytelniczo... A zresztą sami zobaczcie: Przebudzenie króla, Maggie StiefvaterNo to po ostatniej części, dziękuję, do widzenia. Kruczy cykl to przyjemna seria fantasy dla młodzieży, która zupełnie nie zapadnie mi w pamięć. Najfajniejsi w tym wszystkim wydają się bohaterowie – dostajemy tu grupkę dobrych przyjaciół. Wszystkich da się lubić, poza tym to całkiem nieźle wykreowane postacie. Do tego książki są zabawne i przyjemne, więc…

Czytaj dalej

Na skróty. Listopad 2016

Na skróty. Listopad 2016

Brrr, ale zimno! Najchętniej spędzałabym dnie pod kocykiem, z książką i kubkiem gorącej herbaty. Gdyby tylko tak się dało cały czas... ;) No nic, i tak sporo w listopadzie przeczytałam: Dygot, Jakub MałeckiWszystko jest w Dygocie jak trzeba - splatające się losy dwóch rodzin, interesujące sylwetki bohaterów, rozdzierające studium inności, bolesny obraz polskiej prowincji. Do tego jest, jak przystało na porządną sagę rodzinną, posmak czegoś niesamowitego, wrażenie jakiejś magii unoszącej się w…

Czytaj dalej

Na skróty. Październik 2016

Na skróty. Październik 2016

Co czytałam w październiku? Prawie wyłącznie fantastykę (7/8 książek). Pewnie dlatego teraz łapię się za coś zupełnie innego, bo przecież równowaga musi być, a w październiku ją całkowicie zaburzyłam. Pochłonęłam na przykład trzy Kopciuszki - naprawdę, trzy retellingi, jeden po drugim. I piszę o Kopciuszku post, ale to będzie gigantyczny tekst, więc jeszcze go nie mam, bo jestem nieogarnięta. A pozostałe książki? Złodziej, Megan Whalen TurnerSzybko przeczytałam, szybko zapomniałam. I nawet nie…

Czytaj dalej

Na skróty. Wrzesień 2016

Na skróty. Wrzesień 2016

Dzień dobry!No i mamy. Zaczął się rok akademicki, jesień uderzyła z pełną mocą (a dopiero co wygrzewałam się na plaży!). Chyba tylko dobra książka może poprawić mi humor. We wrześniu za to czytałam tak:The Kiss of Deception, Mary E. PearsonUwielbiam young adult, świetnie się bawię przy tych książkach, ale trzeba przyznać, że odkąd zaczęłam je regularnie czytać, trafiam na zdecydowanie więcej śmieci. No, na przykład na The Kiss of Deception. Miałam mały czytelniczy kryzys, potrzebowałam czegoś…

Czytaj dalej

Na skróty. Sierpień 2016

Na skróty. Sierpień 2016

W sierpniu czytałam albo fantastykę, albo literaturę faktu. Jakby się tak nad tym zastanowić, to jest to trochę dziwny rozrzut, ale co tam, niech będzie. Na pewno się nie nudziłam. Beksińscy. Portret podwójny, Magdalena GrzebałkowskaBardzo dobra biografia. A nawet dwie biografie w jednej. Grzebałkowska z ogromną precyzją i skrupulatnością przedstawia losy Zdzisława i Tomasza Beksińskich. To jest taka historia, która aż się prosiła o opowiedzenie (nie dziwię się więc, że zaraz pojawi się też…

Czytaj dalej

Na skróty. Lipiec 2016

Na skróty. Lipiec 2016

Potwierdza się to, że im więcej mam czasu, tym trudniej mi go sensownie wykorzystać. Nie przeczytałam dużo i wygląda na to, że lipiec nie był za bardzo zróżnicowany. Czytałam albo fantastykę (młodzieżową, a tak), albo Elenę Ferrante: Wiedźma z lustra, Maggie StiefvaterMój problem z tą serią polega na tym, że czytam ją, jest przyjemnie, nawet się wciągam... ale właściwie na dłuższą metę niezbyt mnie to wszystko interesuje. Czytałam Wiedźmę z lustra niecały miesiąc temu i zorientowałam, że już…

Czytaj dalej

Na skróty. Czerwiec 2016

Na skróty. Czerwiec 2016

Sesja, sesja i znowu poległam z blogowaniem. Przeczytałam też nie za dużo. Dzisiaj mała dawka fantastyki: Złodzieje snów, Maggie StiefvaterDrugi tom Króla kruków - urban fantasy o grupce przyjaciół, którzy poszukują legendarnego walijskiego króla Glendowera. Lubię tę serię, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jako całość jest niesłychanie chaotyczna. Nie wiem, ale wydaje się, że Stiefvater ma jednak problem z żonglowaniem tyloma perspektywami i udźwignięciem tylu głównych bohaterów. Świat i…

Czytaj dalej

Na skróty. Maj 2016

Na skróty. Maj 2016

Dobra, dobra, w czerwcu zabieramy się ostro do roboty... Projekty, egzaminy, życie... Najlepiej byłoby w ogóle nie czytać (niemożliwe), bo w końcu nigdy nie wiem, kiedy książka wyrwie mnie z rzeczywistości tak mocno, że NIC nie będzie mnie obchodzić. W maju mi się zdarzyło...Nocny film, Marisha PesslBardzo fajna, interesująca powieść, która gatunkowo balansuje gdzieś pomiędzy kryminałem, sensacją i horrorem. Scott zaprzepaścił swoją karierę dziennikarza śledczego, gdy został oskarżony o…

Czytaj dalej

Na skróty. Kwiecień 2016

Na skróty. Kwiecień 2016

Pisanie recenzji jakoś mi nie idzie. W minionym miesiącu nie było ani jednej. No i zostało mi mnóstwo kwietniowych książek do opisania... W ramionach gwiazd, Amie Kaufman, Megan SpoonerNa początku moja wpadka z young adult. Ta okładka, ten tytuł... w sumie wszystko wprost krzyczało "nie czytaj mnie". Nie posłuchałam i przeczytałam. Błąd. W ramionach gwiazd jest rozpaczliwie nijakie i schematyczne. Nawet nie złe, po prostu takie... ech. Lilac i Tarver jako jedyni ocaleli z katastrofy wielkiego…

Czytaj dalej

Na skróty. Marzec 2016

Na skróty. Marzec 2016

Z blogowaniem poległam w marcu na całej linii. Serio, pojawił się tylko jeden post, w dodatku nawet zbyt wiele w nim nie napisałam - to był post z okładkami! Ale dobra, dobra, czytelniczo źle nie było, a ja w sumie mam prawie, prawie gotowy wieeelki tekst o Pięknej i Bestii. No to co czytałam w marcu? Szklany miecz, Victoria AveyardEch. Czerwona królowa nie była bez wad, ale przyznaję - sprawiła mi mnóstwo radochy.  Szklany miecz powtarza błędy pierwszego tomu, ale te błędy tym razem…

Czytaj dalej

Na skróty. Luty 2016

Na skróty. Luty 2016

Napisałam w tym miesiącu pięć postów, w tym trzy recenzje - to naprawdę dobrze jak na mnie. A jednak wychodzi na to, że i tak nie wyrabiam (najwyraźniej za dużo czytam! :D), bo okazuje się, że zabrakło miejsca i czasu dla jeszcze siedmiu książek. Tak wielu, że piszę to "Na skróty" już trzeci dzień... Stacja Jedenaście, Emily St. John MandelPiękna opowieść o końcu naszego świata. Stacja Jedenaście opowiada o upadku naszej cywilizacji - ludzkość w ciągu kilku tygodni wymarła na nową, wyjątkowo…

Czytaj dalej

Na skróty. Styczeń 2016

Na skróty. Styczeń 2016

W styczniu jakoś udawało mi się znaleźć czas na czytanie, natomiast zupełnie zaniedbałam bloga. Zatem dzisiaj nadrabiam zaległości - krótko o sześciu książkach. Kasacja, Zaginięcie i Ekspozycja, Remigiusz MrózTak naprawdę Ekspozycji nie skończyłam, odsłuchałam jakoś tak 2/3. Ale trudno mi teraz pisać o Kasacji i Zaginięciu bez wspominania o Ekspozycji. Potrzebowałam lekkich i wciągających audiobooków w tym miesiącu - Kasacja i Zaginięcie okazały się świetnym wyborem, bo naprawdę pomogły mi…

Czytaj dalej

Na skróty. Grudzień 2015

Na skróty. Grudzień 2015

Myślałam, że w grudniu nie uda mi się zbyt wiele przeczytać. I faktycznie, miesiąc zaczął się niespecjalnie, ale potem... Światło, którego nie widać, Anthony DoerrLosy niewidomej Marie-Laure i młodego niemieckiego żołnierza, Wernera splatają się podczas bombardowania francuskiego miasta Saint-Malo. Dzień bombardowania jest punktem kulminacyjnym, w którym zbiegają się wszystkie wcześniejsze wątki. Doerr bardzo subtelnie, z wyczuciem i przenikliwością pisze o swoich bohaterach - o ich losach…

Czytaj dalej

Na skróty. Listopad 2015

Na skróty. Listopad 2015

Patrzę i nie wierzę. Pobiłam w listopadzie jakiś rekord. Nie rekord życia (przypuszczam, że do tego mi jeszcze daleko...), ale rekord kilku ostatnich lat - na pewno. Przeczytałam jedenaście książek, ale co tam, że jedenaście... Bo wśród tych jedenastu ani jedna nie miała mniej niż dwieście stron, za to siedem (siedem!) miało więcej niż pięćset. I ja się pytam: JAK? A że te największe listopadowe grubasy to nie były akurat najambitniejsze książki...? A co tam. Siedem królestw, Cinda Williams…

Czytaj dalej

Na skróty. Październik 2015

Na skróty. Październik 2015

Nie było w październiku aż tak dobrze, jak w trakcie wakacyjnych miesięcy, ale... 7 książek? To i tak chyba nieźle... :) Tajemna historia, Donna TarttGłośny ostatnio Szczygieł był całkiem dobry, ale tak naprawdę to debiutancka powieść autorki, czyli wydana ponad dwadzieścia lat temu Tajemna historia podobała mi się o wiele bardziej. Donna Tartt ma swój charakterystyczny styl pisania i prowadzenia historii, ale tym razem fabuła jest bardziej zwięzła, a wszystko zdaje się być na swoim miejscu…

Czytaj dalej

Na skróty. Wrzesień 2015

Na skróty. Wrzesień 2015

Jestem z siebie dumna, bo naprawdę nieźle poszła mi realizacja mojego czytelniczego planu na wakacje. Trzy grubasy, które od dawna straszyły na półce? Przeczytane. Alicja w Krainie Czarów? Przeczytana. Powrót do fantastyki? Tak jest! Eksperymenty z young adult? Aha, aż nadto, jak zobaczycie w tym poście... Trochę nie wyszło z tymi książkami, które nie podpadały pod żadną z tych kategorii, a chciałam je przeczytać. Ale! Po prostu po drodze trafiały się inne lektury. Queen of Shadows, Sarah J…

Czytaj dalej

Na skróty. Sierpień 2015

Na skróty. Sierpień 2015

Dzień dobry! Tak sobie myślę, że prawie rok temu, w październiku, pisałam, że mam długotrwałą książkową zapaść i nie chce mi się czytać. Ale że mnie to męczy i smuci, i chciałabym, żeby coś się zmieniło. A teraz mogę z radością oznajmić, że mam najlepszy okres czytelniczy od naprawdę dłuższego czasu. Dawno nie podchodziłam do książek z takim dzikim entuzjazmem, dawno czytanie tak strasznie mnie nie cieszyło! Ostatnio króluje u mnie fantastyka, fantastyka wcześniej porzucona na parę lat - teraz…

Czytaj dalej

Na skróty. Lipiec 2015

Na skróty. Lipiec 2015

Hej ho! Jest nieźle - przeczytałam w lipcu osiem książek, w tym, tak jak przewidywał plan, jednego przerażającego "grubasa". I dzisiaj w pigułce o moich czterech lipcowych książkach! Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta, Claire NorthŚwietny pomysł, niezłe wykonanie - Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta okazało się inteligentną, bardzo dobrze skonstruowaną historią o podróży w czasie. Harry August umiera i rodzi się na nowo, w tym samym miejscu, w tym samym czasie, co…

Czytaj dalej

Na skróty. Czerwiec 2015

Na skróty. Czerwiec 2015

Wiem, spóźniona jestem. Tym razem naprawdę bardzo spóźniona. Ale początek lipca upłynął mi na pierwszych (i mam nadzieję, że nie ostatnich!) wakacyjnych podróżach. A zdecydowanie chcę się podzielić tym, jakie cuda czytałam w czerwcu! Middlesex, Jeffrey EugenidesWiecie, to jest powieść, która zasługuje na znacznie więcej niż te parę nędznych zdań tutaj. Ta książka zdecydowanie zasługuje na całą recenzję, którą by dostała, gdybym nie była blogowym nieogarem (wiecznie niewyrobiona, wiecznie…

Czytaj dalej

Na skróty. Maj 2015

Na skróty. Maj 2015

W maju przeczytałam stosunkowo niewiele, na blogu napisałam tyle, co nic. A i tak parę razy miałam w tym miesiącu wrażenie, że książki zaczynają być naprawdę niebezpieczne - odciągają mnie, od tego, co powinnam lub MUSZĘ zrobić. Serio, czytanie to nie jest taka sobie niegroźna rozrywka. Teraz niestety chyba będę musiała wystrzegać się książek - mam plan pozdawać wszystkie egzaminy i zaliczyć ten rok... I nie mogę pozwolić, by czytanie mi w tym przeszkodziło. Zatem - książek nie ma, jest…

Czytaj dalej

Na skróty. Kwiecień 2015

Na skróty. Kwiecień 2015

Fajny był ten kwiecień czytelniczo. Całkiem sporo przeczytałam, sporo się pozachwycałam. Ach, ale chyba powinnam przestać się bronić przed literaturą młodzieżową... albo przestać udawać, że to robię. Bo w tym miesiącu się nie broniłam i chyba na dobre mi to wyszło. Zatem: jedna biografia, jeden reportaż, dwie młodzieżówki i świeżutki polski debiut. Zapraszam :) Czarny Anioł. Opowieść o Ewie Demarczyk, Ewelina Karpacz-Oboładze, Angelika KuźniakMiałam czternaście, może piętnaście lat i zakochałam…

Czytaj dalej

Na skróty. Marzec 2015

Na skróty. Marzec 2015

W marcu na blogu pojawiło się pięć postów. Sprawdziłam - ostatnio tak dobrze było w 2011 roku. Czyli może... odbiłam się od dna? Przynajmniej na razie. A poza tym trafiło mi się parę naprawdę fajnych marcowych książek: Porwanie Jane E., Jasper FfordeLubicie absurdalne historie? Kochacie książki (wiem, że tak...)? Biegnijcie do biblioteki lub wygrzebcie Porwanie Jane E. na allegro. Thursday Next jest detektywem literackim - tak, dobrze czytacie. W jej świecie taka profesja jest naprawdę…

Czytaj dalej

Na skróty. Luty 2015

Na skróty. Luty 2015

Luty był dość leniwym miesiącem, co jednak wcale nie przełożyło się na więcej przeczytanych książek czy większą aktywność na blogu. Wprost przeciwnie; odnoszę wrażenie, że im więcej mam czasu, tym bardziej później nie wiem, co z nim właściwie zrobiłam. Dzisiaj w lutowych zaległościach trzy książki. Ale trzy dobre książki. Toast za przodków, Wojciech GóreckiDobry reportaż zawsze w cenie. A Toast za przodków to klasa sama w sobie. Świetny obraz państw Kaukazu Południowego, o których, przyznam…

Czytaj dalej

Na skróty. Styczeń 2015

Na skróty. Styczeń 2015

Powiedzmy sobie szcerze. Z recenzowaniem trochę nie wyrabiam. Blog piszę tak trochę z doskoku - zdecydowanie częściej mnie tu nie ma, niż jestem. O większości książek zamierzam coś napisać, ale czas ucieka, ja nie piszę, potem czytam następne i chcę już o tych następnych napisać, ale znowu jakoś nie nadążam. Chyba jestem złym bloggerem... ;) No i nagle okazuje się, że miałam napisać o tylu książkach... i nie napisałam o żadnej. Także oto jest... post, w którym kajam się, nadrabiam blogowe…

Czytaj dalej

Pozostałe tagi: