Posty z tagiem literatura polska:

Czy Wiedźmin jest słowiański?

Czy Wiedźmin jest słowiański?

Wdałam się ostatnio w dyskusję w Internecie. Właściwie nigdy tego nie robię, nie wiem, co mnie podkusiło. Ale napisałam komentarz, dwa, a potem dowiedziałam się na przykład, że powinnam się wstydzić. Hah.W komentarzach pod newsami dotyczącymi zbliżającej się ekranizacji Wiedźmina od Netfliksa znajdziecie coś, co przewija się tam jak mantra: “Wiedźmin jest słowiański, bazuje na słowiańskiej mitologii, wykorzystuje polski folklor”.No więc tak. I nie, zdecydowanie nie.Bo to jest wprost monstrualne…

Czytaj dalej

Dziunia, Anna Maria Nowakowska

Dziunia, Anna Maria Nowakowska

Ot, taka sobie Dziunia. Przyszła na świat, choć nikt jej na nim nie chciał. I od razu wiadomo, że dalej może być już tylko gorzej. Bo zresztą okazuje się, że Dziunia jest jakaś inna. Niedopasowana, inteligentna, ale jakoś inaczej, po prostu nie taka, jak trzeba. Oj, Dziunia. Zdaje się, że wszystkie nieszczęścia tego świata spadają na Dziunię wcześniej lub później. Zaczyna się naprawdę źle, bo Dziunia jest dzieckiem nastolatków i rodzi się w szkolnej toalecie. O ślubie rodziców nie może być…

Czytaj dalej

Tajemnica domu Helclów, Maryla Szymiczkowa (Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński)

Tajemnica domu Helclów, Maryla Szymiczkowa (Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński)

Ha! Jaki wspaniały książkowy smakołyk! Przepyszna zabawa literacka - udany i pełen wdzięku pastisz klasycznych powieści kryminalnych z akcją umiejscowioną w dziewiętnastowiecznym Krakowie. Mniam! Profesorowa Szczupaczyńska zawsze ma ręce pełne roboty. Trzeba przecież znowu zatrudnić nową służącą, nadzorować przygotowywanie obiadu, poplotkować, nie pominąć żadnego ważnego wydarzenia towarzyskiego, a także zrobić coś dla społeczeństwa. Na przykład zorganizować loterię na rzecz dzieci…

Czytaj dalej

O literaturze e-bookowej, czyli Starość aksolotla Jacka Dukaja

O literaturze e-bookowej, czyli Starość aksolotla Jacka Dukaja

Trochę nudzą mnie powtarzające się dyskusje pod hasłem: "e-book czy książka papierowa". Jestem zdania, że i jedno, i drugie to swego rodzaju opakowanie i nie ma wpływu na to, co najważniejsze - zawartość. Kwestia przyszłości książki nie wzbudza we mnie większych emocji - myślę, że, a to najbardziej się liczy, wciąż będzie się czytać; JAK będziemy to robić, nie wydaje mi się aż tak istotne. Jeśli więc za kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat e-booki wyprą książki papierowe, nie będę lamentować…

Czytaj dalej

Dom tęsknot, Piotr Adamczyk

Dom tęsknot, Piotr Adamczyk

Nasza kamienica była poniemiecka - we Wrocławiu prawie wszystko było poniemieckie: mosty, parki, kostka brukowa, najpiękniejsze wille, nawet moja matka była poniemiecka. Jeszcze pół wieku po wojnie, płacąc w sklepie, odliczała szeptem po niemiecku: sechs Mark zwanzig, zwei Mark sechzig, zawsze w markach, nigdy nie przeszła na złotówki, nie mówiąc już o euro, w którego istnienie nie wierzyła, podobnie jak w obłęd Hitlera, cholesterol i Internet*. Główny bohater Domu tęksnot, Piotr,żyje w świecie…

Czytaj dalej

Wnuczka do orzechów, Małgorzata Musierowicz

Wnuczka do orzechów, Małgorzata Musierowicz

Przecież Jeżycjada to książki mojego dzieciństwa, książki, z którymi się dorastało... Nie jestem całkiem pewna, jak wypadłaby teraz konfrontacja z moimi ulubionymi częściami - z Szóstą klepką, Kwiatem kalafiora, Idą sierpniową czy Pulpecją... Wierzę jednak, że te powieści wciąż, niezależnie od mojego wieku, mają swój urok, którego brakuje Czarnej polewce, McDusi czy, niestety, Wnuczce do orzechów. Czytam dalej, czytam, ale dla mnie ta seria chyba już umarła, a Musierowicz niepotrzebnie i na siłę…

Czytaj dalej

Zapach miasta po burzy, Olgierd Świerzewski

Zapach miasta po burzy, Olgierd Świerzewski

Blurb na czwartej stronie okładki głosi: Wielka historia rodem z Tołstoja, ciemna strona rosyjskiej natury rodem z Dostojewskiego. Pełna pasji i szaleństwa powieść jakiej dawno nie było. Powiedzmy sobie szczerze - porównywanie powieści debiutanta do dzieł jednego z tych rosyjskich pisarzy to odwaga, do obu naraz - to już brawura. Po przeczytaniu opinii przytoczonych na okładce i recenzji w Internecie wnioski są dość jednoznaczne - wszyscy jakby się zgadzali, że Zapach miasta po burzy to genialna…

Czytaj dalej

Chustka, Joanna Sałyga

Chustka, Joanna Sałyga

O niektórych sprawach powinno się pisać prosto. Prosto z mostu. Nie znałam Chustki, nie znałam bloga Joanny Sałygi. Usłyszałam o niej dopiero po ukazaniu się książki. Chyba, może trochę podświadomie, unikam takich blogów, takich książek... I nie jest to do końca uciekanie przed trudnym tematem. Prawda jest jednak taka, że im temat trudniejszy, tym bardziej kłopotliwe staje się jego przedstawienie. Nie każdy potrafi wartościowo przekazać swoje trudne doświadczenia, opisać je tak, żeby…

Czytaj dalej

Oto stoję w deszczu ciała, Eda Ostrowska

Oto stoję w deszczu ciała, Eda Ostrowska

Mam dwadzieścia lat, kochałam trzech chłopaków, jednego mężczyznę w wieku spadania wiśni, jedną kobietę otuloną w szal, napisałam sześć stukartkowych zeszytów pamiętnika, niecałe trzy zeszyty wierszy, zbiór listów do niemądrego chłopaka, którego przez czysty przypadek dwoje jeszcze młodych ludzi nazwało Zdziśkiem, dziennik z pobytu w szpitalu psychiatrycznym w Lublinie i trochę krótkich tekstów, skończyłam liceum ogólnokształcące, dostałam na studia. Nie mam zdolności plastycznych ani muzycznych…

Czytaj dalej

Droga do Różan, Bogna Ziembicka

Droga do Różan, Bogna Ziembicka

Świat powieści kobiecej rządzi się własnymi prawami. Jeśli umiemy się w pełni zgodzić na drobne przekłamania, na upiększanie rzeczywistości, to będziemy mogli się cieszyć przyjemną, odprężającą książką. Przecież dobrze jest się czasem wyluzować i przeczytać coś takiego, prawda? Tak też myślałam, ale wyluzować tak całkiem mi się nie udało... Wieś sielska, anielska pojawia się tym razem na początku książki. Bohaterka już żyje w swoim raju (do którego zwykle bohaterki tego typu książek uciekają z…

Czytaj dalej

Ciemno, prawie noc, Joanna Bator

Ciemno, prawie noc, Joanna Bator

I znowu Joanna Bator zabiera nas do Wałbrzycha - miasta zamkniętych kopalni, kotów, znikających dzieci i zamku Książ. Alicja Tabor, dziennikarka dużej polskiej gazety, przyjeżdża do Wałbrzycha, swojego rodzinnego miasta, by napisać reportaż na temat zaginionych dzieci. Zapadły się pod ziemię dwie dziewczynki, przepadł jak kamień w wodę jeden chłopiec. Najpierw Andżelika Mizera, sześciolatka z niepełnej, patologicznej rodziny. Potem Patryk Miłka, chłopczyk wychowywany przez babcię. Jako ostatnia…

Czytaj dalej

Dzisiaj narysujemy śmierć, Wojciech Tochman

Dzisiaj narysujemy śmierć, Wojciech Tochman

O niektórych sprawach trzeba mówić - żeby pamiętać. Ludobójstwo w Rwandzie już od dawna nie pojawia się na stronach gazet, zachodni świat już zapomniał o krwi przelewanej kilkanaście lat temu w tak dalekim miejscu. Ale gdzieś tam, w małym górzystym kraju w środkowej Afryce, widmo stu dni mordu wciąż odciska swe piętno na ludziach. Mówić jest jednak trudno. W końcu co mówić mają ci, którzy widzieli jak zabijano ich rodziny, rozłupywano czaszki ich ojców, gwałcono ich siostry? Jak mają żyć ci,…

Czytaj dalej

Chmurdalia, Joanna Bator

Chmurdalia, Joanna Bator

Joanna Bator napisała, że jej książka to "Odyseja na opak". To wyrażenie wprost idealnie określa Chmurdalię, która opowiada (między innymi) o odkrywaniu siebie, odrywaniu się od miejsca pochodzenia, szukaniu siebie w świecie. Zamiast domu, Itaki, mamy tutaj Chmurdalię, miejsce upragnione, wymarzone. Czytałam Piaskową górę jakieś dwa lata temu. Podobała mi się, ale nie doceniłam jej wtedy. Niedawno tak się zdarzyło, że przeczytałam ją drugi raz - i zachwyciłam się. Chmurdalia, będąc kontynuacją…

Czytaj dalej

Dziewczyna z aniołem, Agnieszka Krawczyk

Dziewczyna z aniołem, Agnieszka Krawczyk

Szeroko rozumiane retro jest od jakiegoś czasu w modzie - w ubraniach, muzyce, filmach. Czemu by więc nie kryminał w stylu retro? Dziewczyna z aniołem przenosi nas do Krakowa lat pięćdziesiątych, miasta tajemniczego, klimatycznego, miasta, którego już nie ma. Rok 1959. Główny bohater, licealista Filip Dobrowolski jest suflerem i odtwórcą niewielkiej roli w przedstawieniu organizowanym przez szkolny teatr. Tam widuje koleżankę z żeńskiej szkoły, Iwonę Horn, w której się podkochuje. Wkrótce…

Czytaj dalej

Bohiń, Tadeusz Konwicki

Bohiń, Tadeusz Konwicki

Konwicki w tej niewielkiej powieści wybiera się na poszukiwanie własnych korzeni - próbuje, przynajmniej w wyobraźni, spotkać się ze swoją babką, Heleną Konwicką, której nie znał i o której nie wie prawie nic. Odbywa sentymentalną podróż na Wileńszczyznę, nad rzekę Wilię, do małego majątku Bohiń. Ta powieść, chociaż opisująca losy istniejącej postaci, jest niemal od początku do końca zmyśleniem. Konwicki, jak już wspomniałam, o swojej babce nie wie prawie nic, a cała historia jest wysnuta z…

Czytaj dalej

"Balladyny i romanse" Ignacy Karpowicz

"Balladyny i romanse" Ignacy Karpowicz

Olaboga! „Balladyny i romanse” są trochę jak jazda bez trzymanki przez szaloną wyobraźnię autora. Absurdalne, pełne przekory i sprzeczności wzbudzają ambiwalentne odczucia, opinie w Internecie bywają zupełnie skrajne. Może dlatego, że Karpowicz niebezpiecznie balansuje pomiędzy kiczem a ambitną literaturą, miesza schematy i bawi się konwencją, z zupełnym lekceważeniem traktuje literackie tradycje i jawnie drwi sobie ze wszystkiego.Arcydzieło czy bełkot? Bogowie postanowili zstąpić na Ziemię…

Czytaj dalej

"Wbrew naturze"

"Wbrew naturze"

Są tematy, których wolimy unikać. Które odkładamy na później, póki jesteśmy młodzi i mniej lub bardziej piękni. Są pewnie tacy, którzy starością się brzydzą. Są tacy, którzy myślą, że nigdy się nie zestarzeją jak bohaterka opowiadania Natalii Bobrowskiej. Póki się da, odwlekamy myślenie o starości. O starości, która jest przecież niechybną zapowiedzią śmierci, stanem często oznaczającym nie tylko zmarszczki, choroby, zmęczenie, bóle w kręgosłupie, ale też niewidzialność, samotność, zapomnienie…

Czytaj dalej

"Nie ma o czym mówić" Marta Szarejko

"Nie ma o czym mówić" Marta Szarejko

Nie ma o czym mówić? Marta Szarejko udowadnia, że jednak jest. Jej debiut to książka o ludziach z tak zwanego marginesu społecznego – bezdomnych lub chorych psychicznie. Dla wielu z nas są szarzy, niewidoczni. Mijamy ich obojętnie na ulicy, na dworcu, na przystanku. Bardzo często odwracamy wzrok. Czemu? Czy zapominamy, że to zwykli ludzie, tacy jak my? Przecież to, że ich życie tak się potoczyło, nie znaczy, że nie czują wstydu, miłości, strachu. Wolimy unikać tego problemu, zapominać o ich…

Czytaj dalej

"Naga" Izabela Szolc

"Naga" Izabela Szolc

W tym zbiorze opowiadań kobieta zostaje obnażona, obdarta z pozorów i złudzeń. Tak, niekiedy obdarta też z ubrania, ale przede wszystkim chodzi tu jednak o nagość duchową. Izabela Szolc stawiła sobie za zadanie dotarcie do ciemnej strony kobiecej psychiki, odkrycie wszelkich bolączek, lęków, obsesji. Autorka pokazując je, zdaje się mówić: oto kobieta. Naga, Kochanka, Mama, Wdowa, Zgwałcona, Samotna. Te słowa to tytuły opowiadań. Szolc definiuje je na nowo, do każdego z nich dopisuje, nierzadko…

Czytaj dalej

"Bornholm, Bornholm" Hubert Klimko-Dobrzaniecki

"Bornholm, Bornholm" Hubert Klimko-Dobrzaniecki

„Bornholm, Bornholm” sprawia wrażenie powieści surowej, wręcz chłodnej. Równocześnie jednak niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Może właśnie dzięki tej surowości autorowi udaje się obnażyć problem, opowiedzieć historię z dogłębną szczerością, bez żadnego upiększania. Może dlatego ta książka tak siedzi w głowie - pozostawia po sobie trwały ślad i pewien niepokój. Hubert Klimko-Dobrzaniecki pisze o zmaganiu się z trudną rzeczywistością, własnymi słabościami, niespełnionymi marzeniami…

Czytaj dalej

"Wizja lokalna" Stanisław Lem

"Wizja lokalna" Stanisław Lem

Wiecie, czym są sepulki? Cóż, ja też nie. I pewnie nikt się już nie dowie (chyba, że chodzi o skamieliny mezozoicznych owadów nazwane tak na cześć Lema). Te tajemnicze obiekty pojawiły się w „Dziennikach gwiazdowych” i są wspominane także w „Wizji lokalnej”. A ja po raz kolejny czytam Lema i znów jestem pełna podziwu. Pal sześć te sepulki. Bo choć kwestia ich przeznaczenia może być bardzo intrygująca, to jednak „Wizja lokalna” daje nam okazję do o wiele głębszych rozważań. Ijon Tichy wybiera…

Czytaj dalej

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - południe" Robert M. Wegner

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - południe" Robert M. Wegner

W księgarniach pojawił się już drugi tom „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”. Ja natomiast nadrabiam zaległości i chwyciłam się za książkowy debiut Wegnera, który zawiera uhonorowane Zajdlem opowiadanie „Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami”. Gdy trafiam na takie książki, zaczynam się naprawdę poważnie zastanawiać, dlaczego czytam tak mało fantastyki. Opowiadania Wegnera są dopracowane w każdym szczególe. To po prostu kawał dobrego fantasy. Wegner nie musi być nowatorski, nie musi sypać nowymi…

Czytaj dalej

"Piaskowa góra" Joanna Bator

"Piaskowa góra" Joanna Bator

„Piaskowa góra”... ten tytuł brzmi ładnie, zachęcająco i nawet trochę intrygująco. Cóż może się kryć za tą nazwą? Otóż Piaskowa Góra to komunistyczne osiedle w górniczym Wałbrzychu. Zwykłe, szare blokowisko. I właśnie tutaj, w miejscu dla mnie tak całkowicie odpychającym, toczą się losy bohaterów. Młoda Jadzia za zachętą wuja przyjeżdża z rodzinnej wsi do Wałbrzycha. Jak chyba każdy marzy o lepszej przyszłości. A tę nieodmiennie kojarzy ze swoim ideałem mężczyzny – przystojnym, dystyngowanym…

Czytaj dalej

"Cukiernia Pod Amorem. Zajezierscy" Małgorzata Gutowska - Adamczyk

"Cukiernia Pod Amorem. Zajezierscy" Małgorzata Gutowska - Adamczyk

Pierwsze określenie, jakie przychodzi mi do głowy, gdy myślę o „Cukierni Pod Amorem” to po prostu „przyjemna”. Tak, ta książka jest ogromnie przyjemna... I smakowita niczym serwowane w tytułowym lokalu jagodzianki. Przeczytałam ją jednym tchem, wprost pochłonęłam, zupełnie nie mogąc się oderwać. W powieści wątek współczesny przeplata się z wydarzeniami z drugiej połowy XIX w. Obie historie są ze sobą połączone głównie więzami rodzinnymi bohaterów, ale zapewne w kolejnych tomach fragmenty…

Czytaj dalej

"Prowadź swój pług przez kości umarłych" Olga Tokarczuk

"Prowadź swój pług przez kości umarłych" Olga Tokarczuk

Absolutnie nie mogę powiedzieć, że nie lubię Tokarczuk. Czytam, wytrwale czytam jej książki i pewnie będę czytać dalej. I cóż, raczej mi się podobają, a jednak nie umiem ich odebrać bezkrytycznie. Niemal zawsze mam jakieś „ale” albo raczej nawet niejedno. Chlubnym wyjątkiem jest „Prawiek i inne czasy”, który zachwycił mnie bezgranicznie. Mam też kilka zastrzeżeń do najnowszej powieści w dorobku autorki, „Prowadź swój pług przez kości umarłych” (przeraźliwie długi tytuł, ale przynajmniej…

Czytaj dalej