Czytam Europę – wyzwanie literackie

Przypuszczam, że w tym roku raczej nie wybierzemy się na zagraniczne wakacje. Nic to, bo zawsze możemy podróżować na papierze. Proponuję Wam wycieczkę w nieznane Wam (literacko) miejsca Europy. Bo jestem pewna, że przeciętny czytelnik tych nieodkrytych miejsc w Europie ma całkiem sporo. Prawda jest taka, że czytamy głównie książki polskie i angielskojęzyczne. Pewnie, trafiają się też jakieś z Francji, Włoch czy Hiszpanii. Ale z Rumunii? Z Grecji, Holandii, Ukrainy, Słowacji, Islandii? Rzadziej…

Czytaj dalej

Na skróty. Kwiecień 2020

Jak się trzymacie? Mnie chyba pomaga to, że zawsze byłam domatorką. Siedzenie w domu nawet po tak długim czasie nie wydaje mi się takie straszne ;) Ale książek nie udaje mi się przeczytać więcej, bo przecież i tak pracuję (na szczęście!) i, tak czy owak, zawsze jest dużo do zrobienia. Normalni ludzie, Sally Rooney Nie do końca wiem, co myśleć o tej powieści. To historia skomplikowanego związku. Marianne i Connell poznają się w liceum, a potem schodzą się i rozchodzą, schodzą i rozchodzą…

Czytaj dalej

Co jest młodzieżówką, a co nie jest? O granicach Young Adult

Dzielenie książek na kategorie odpowiednie dla danych grup wiekowych może być po prostu rynkową podpowiedzią, jaką lekturę wybrać, narzędziem w internetowych dyskusjach o wyższości danej książki/gatunku albo wyraźnym ograniczeniem, wskaźnikiem, co można czytać, a czego się nie powinno. Oczywiście najlepiej, jeśli jest tym pierwszym. Książek jest mnóstwo, wszystkich nie przeczytamy. Są tacy, którzy czytają wszystko, co wpadnie im w ręce, ale i tacy (i, jak sądzę, tych jest jednak więcej), którzy…

Czytaj dalej

Na skróty. Marzec 2020

Jak się trzymacie? Mam nadzieję, że zdrowo i że nie wariujecie jeszcze od siedzenia w domu. I że czytacie książki, dobre książki. Może książki, które są dla Was pocieszeniem w tych trudnych, dziwnych czasach? Cisza białego miasta, Eva García Sáenz de Urturi Czasem wpada mi do głowy dziwny pomysł, żeby przeczytać jakiś kryminał... Padło tym razem na Ciszę białego miasta, która zdawała się zbierać same świetne opinie. A mnie wydała się bardzo przeciętnym, schematycznym kryminałem... Mamy więc…

Czytaj dalej

Jak się dzisiaj ekranizuje starocie? Ania, nie Anna i Małe kobietki

Nie zawsze rozumiem, czemu dana książka przetrwała próbę czasu, weszła do „kanonu”, jest uznawana za klasykę. Naprawdę literacka wartość, szczęście, uniwersalnosć, dobry marketing na starcie? Czasem trudno powiedzieć, ale jedno jest pewne – każdy porządny powieściowy klasyk musi być w miarę regularnie ekranizowany. Czas jednak mija i okazuje się, że te klasyki wcale nie są aż tak uniwersalne jak by się chciało, a może po prostu po latach chce się je odczytywać trochę inaczej niż kiedyś. Jakoś…

Czytaj dalej