Posty z tagiem humorystycznie:

"Balladyny i romanse" Ignacy Karpowicz

"Balladyny i romanse" Ignacy Karpowicz

Olaboga! „Balladyny i romanse” są trochę jak jazda bez trzymanki przez szaloną wyobraźnię autora. Absurdalne, pełne przekory i sprzeczności wzbudzają ambiwalentne odczucia, opinie w Internecie bywają zupełnie skrajne. Może dlatego, że Karpowicz niebezpiecznie balansuje pomiędzy kiczem a ambitną literaturą, miesza schematy i bawi się konwencją, z zupełnym lekceważeniem traktuje literackie tradycje i jawnie drwi sobie ze wszystkiego.Arcydzieło czy bełkot? Bogowie postanowili zstąpić na Ziemię…

Czytaj dalej

"Ulica marzycieli" Robert McLiam Wilson

"Ulica marzycieli" Robert McLiam Wilson

Zdarza się tak, że miejsce akcji w książce przestaje być tylko tłem, a zaczyna pełnić rolę niemal równorzędną z głównymi bohaterami. Tak jest i w „Ulicy marzycieli” – duszą tej powieści jest Belfast. Tutaj, w niebezpiecznej stolicy Irlandii Północnej, bohaterowie przeżywają swoje barwne, głównie miłosne, perypetie. „Wszystkie opowiadania traktują w gruncie rzeczy o miłości”. Tak właśnie brzmi pierwsze zdanie i niewątpliwie jest w nim trochę prawdy. „Ulica marzycieli” nie jest jednak romansem w…

Czytaj dalej

"Chłopaki Anansiego" Neil Gaiman

"Chłopaki Anansiego" Neil Gaiman

Anansi to afrykański bóg, przedstawiany jako pająk. Jest doskonałym oszustem. Potrafi odnieść zwycięstwo nawet nad najgroźniejszym przeciwnikiem, dzięki swojemu sprytowi. Symbolizuje zdolność człowieka do pokonywania przeszkód.Anansi jest władcą wszystkich opowieści. Gruby Charlie swojego ojca najchętniej wyrzuciłby z pamięci. Zawsze przynosił mu wstyd. Wtedy, gdy go oszukał i Charlie przyszedł do nowej szkoły, przebrany za jednego z prezydentów Stanów Zjednoczonych, oczekując w nagrodę torebki…

Czytaj dalej

"Sto butelek na ścianie" Ena Lucia Portela

"Sto butelek na ścianie" Ena Lucia Portela

Mamy lato i chociaż ostatnio różnie u mnie z pogodą bywało, to „Sto butelek na ścianie” czytałam podczas największych upałów. I powieść świetnie wpisała się w ten klimat. Raczej nie mam zwyczaju dzielenia książek na pory roku. Nie trzymam się ściśle reguły, że najlepsza wakacyjna lektura to taka, która jest lekka, przyjemna i niewymagająca. A jednak mogę powiedzieć, że „Sto butelek na ścianie” z barwną, gorącą Hawaną w tle, to właśnie powieść typowo „letnia”. Choć z drugiej strony na zimę też…

Czytaj dalej

Pozostałe tagi: