Przeprowadziłam się! Nowy, stary blog

przeprowadzka

Blogger uwierał mnie od dawna, ale przeprowadzki nie planowałam. Jeśli tu czasem wpadacie, to wiecie, jak ja bloguję. Okazyjnie, z rzadka, zrywami. Przez to trochę uważałam, że szkoda energii.

Jak to mówią, szewc bez butów chodzi.

Ale najwyraźniej człowiek zrobi wszystko, byle nie pisać magisterki. Zresztą to magisterka mnie zainspirowała, więc zdecydowanie ponosi pełną odpowiedzialność za tę niespodziewaną przeprowadzkę. W sobotę wieczorem pomyślałam: "a może by się przenieść?", na próbę wyeksportowałam posty i poszło tak dobrze, że już nie było odwrotu, za bardzo się zapaliłam. Im dalej w to brnęłam, tym bardziej byłam przekonana, że muszę już dociągnąć to do końca. W końcu już wisi domena, już blog działa… Wczoraj przemigrowałam disqusa i komentarz dodany dzisiaj na starym blogu pewnie trafi do jakiegoś disqusowego limbo… Krótko mówiąc, jak się powiedziało "a", trzeba było powiedzieć "b". I proszę, już jestem tutaj.

I cieszę się na razie bardzo, bo strona działa naprawdę szybko, a ja w końcu wiem, co się dzieje w kodzie i mam nad wszystkim zdecydowanie większą kontrolę. Jeszcze będę musiała nad tym trochę popracować, poprawić starsze posty, jeszcze trochę walczę z przechowywaniem i wyświetlaniem obrazków, jeszcze disqus pluje mi jakimiś błędami w konsoli, które mnie denerwują... Ale chyba jest dobrze ;)

Sama zmiana domeny była raczej skutkiem ubocznym niż celem. Jeśli macie mnie gdzieś w linkach - proszę, zamieńcie kochajmy-ksiazki.blogspot.com na kochajmy-ksiazki.pl. Dzięki!

Gdyby ktoś był zainteresowany kwestiami technicznymi - blog jest zrobiony na Gatsby, jest podpięty pod Netlify CMS, posty siedzą sobie w plikach w formacie markdown.

Z wyglądem też pewnie będę jeszcze kombinować, bo pod tym względem miewam ADHD.

Blog Onet - 04.2007-05.2010

Blogger - 05.2010-05.2019

05.2019 - ? :)

Uwierzycie, że to już tak długo trwa? Ja prawie nie wierzę ;)